JanuszGoogle · 9 miesięcy temu
Obsługa powiedzmy fatalna, dużo do najwyższego poziomu.
Tak ważna dziedzina, jak onkologia.
A brak kompletny uczuć, empatii, poszanowania.
Może akurat, My na tak trafiliśmy.
Pan doktor, nie ma czasu porozmawiać.
Zbywa na każdym.kroku.
Daje się zwierzaczkowi.posiłek.
By personel go podał, niestety posiłek jest oddawany cały, gdyż się zapomniało.
Ma się zadzwonić, by odebrać zwierzaka.
Niestety zero telefonu od personelu.
Ale przychodzę i pytam, czy już do odebrania i słyszę.
Tak można już odebrać.
Więc gdzie ta obietnica telefonu, po co zwierzak czeka, na co?
Co do badańnBardzo fatalnie, wykonuje się badania kompletnie nie potrzebne, ale wiadomo płatne.
Wykonuje się badania (biopsje) bez konsultacji z właścicielem, samowolnie. Bo tak się chce Panu doktorowi. Bo niby jest guzek.
W innej wykonano tomograf i nic nie stwierdzono.
A tu zrobiono biopsję i uszkodzono ważna część ciała.
Bez słowa przepraszam i zrobiono kalekę już z chorego zwierzęcia.
Nadto, mimo że się płaci nie otrzymuje się,żadnych wyników badan. Tylko sugestie bez pokrycia Pana doktora.
O ile leczy się tam, to jest w miarę ok.
Ale wspomnijcie tylko o konsultacji gdzie indziej.
Lub chęci leczenia gdzie indziej.
Zobaczycie wtenczas prawdziwa twarz.
Dlaczego, bo liczy się zarobek nie zwierzę.
Od razu jestem na urlopie i zrywa wszelki kontakt.n++++++++++++++++++++++++++++++nOdszedł nasz wierny przyjaciel.
Przy konaniu ogromny ból uszkodzonej bardzo ważnej części ciała. Rzekomo przy biopsji, jednak lekarz usypiający oznajmił inną diagnozę.
Uszkodzenie przy operacji a niby biopsja po co?
Pan doktor wie niby po co,której nie było.
Ważne pytajcie i żądajcie wyników badańnNie walczyłem o to zaciekle a doktor zbywał.
Psa już nie ma i wyników tez nie manTak by był dowód i zapewne sprawa w sądzie.
Wiem z onkologów, jest mało.n+++++++++++++++++++++++++++++++++++nAle bardzo odradzam tę przychodnię

